Jak kraje śledzą swoich obywateli za pomocą smartfonów

W miarę jak koronawirus rozprzestrzenia się po całym świecie, rządy zwiększają nadzór.

Nowy indeks grupy Top10VPN zajmującej się prawami cyfrowymi pokazuje, które kraje wprowadzają nowe środki śledzenia telefonów.
Niektóre kraje zbierają anonimowe dane, aby ogólnie badać ruchy ludzi, podczas gdy inne dostarczają szczegółowych informacji o ruchach osób.

Rządy na całym świecie wykorzystują wszystkie dostępne im narzędzia nadzoru, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się nowego koronawirusa.

Kraje szybko skorzystały z jednego narzędzia, które prawie każdy z nas nosi przy sobie: naszych smartfonów. Rządy otrzymują również wsparcie od prywatnych firm technologicznych. Google i Apple ogłosiły w kwietniu, że współpracują nad opracowaniem interfejsu API, z którego mogłyby korzystać krajowe organy ds. Zdrowia w celu tworzenia aplikacji śledzących koronawirusa.

Żywy indeks zaostrzonych środków bezpieczeństwa przez Top10VPN wyszczególnia kraje, które już wprowadziły środki w celu śledzenia telefonów pacjentów z koronawirusem, od zagregowanych anonimowych danych w celu bardziej ogólnego monitorowania ruchu ludzi, po śledzenie poszczególnych podejrzanych pacjentów i ich kontakty, znane jako śledzenie kontaktów.

Samuel Woodhams, lider praw cyfrowych Top10VPN, który opracował indeks, ostrzegł, że świat może ulec permanentnemu zwiększeniu inwigilacji.

„Bez odpowiedniego śledzenia istnieje niebezpieczeństwo, że te nowe, często wysoce inwazyjne środki staną się normą na całym świecie” – powiedział Business Insider. „Chociaż niektóre mogą wydawać się całkowicie uzasadnione, wiele z nich stanowi zagrożenie dla prawa obywateli do prywatności i wolności wypowiedzi.

„Biorąc pod uwagę, jak szybko sytuacja się zmienia, udokumentowanie nowych środków jest pierwszym krokiem do zakwestionowania potencjalnego nadmiernego zasięgu, zapewnienia kontroli i pociągnięcia do odpowiedzialności korporacji i rządów”.

Podczas gdy niektóre kraje ograniczą swoje nowe środki nadzwyczajne, w przeciwnym razie mogą zachować uprawnienia do wykorzystania w przyszłości. „Istnieje ryzyko, że wiele z tych nowych możliwości będzie nadal używanych po wybuchu epidemii” – powiedział Woodhams. „Jest to szczególnie istotne, ponieważ wiele nowych środków uniknęło kontroli publicznej i politycznej i nie zawiera klauzul wygaśnięcia”.

Oto zestawienie krajów, które rozpoczęły śledzenie danych telefonicznych z różnym stopniem inwazyjności:
Stany Zjednoczone podobno zbierają dane z branży reklamowej, aby zorientować się, gdzie gromadzą się ludzie

.

Źródła poinformowały The Wall Street Journal, że władze federalne, stanowe i lokalne zaczęły gromadzić i analizować dane geolokalizacyjne, aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób ludzie się poruszają.

W jednym z przykładów źródło podało, że dane pokazały, że ludzie nadal zbierali się w Prospect Park na Brooklynie, a informacje te zostały przekazane lokalnym władzom. Ostatecznym celem jest stworzenie portalu dla urzędników państwowych, zawierającego dane nawet z 500 amerykańskich miast.

Dane są zbierane z branży reklamowej, która często uzyskuje dostęp do geolokalizacji użytkowników, gdy rejestrują się w aplikacjach. Badacz Sam Woodhams twierdzi, że wykorzystanie branży reklamowej jako źródła stanowi szczególny problem dotyczący prywatności.

„Ścisła współpraca z branżą technologii reklamowych w celu śledzenia miejsca pobytu obywateli budzi poważne obawy. Sektor jako całość słynie z braku przejrzystości, a wielu użytkowników nie będzie wiedziało, że te aplikacje na początku śledzą ich ruchy. Jest to konieczne. że rządy i wszystkie osoby zaangażowane w gromadzenie tych wrażliwych danych są przejrzyste co do tego, jak działają i jakie środki są stosowane w celu zapewnienia ochrony prawa obywateli do prywatności ”- powiedział Woodhams Business Insider.

Amerykańska ustawa o pomocy gospodarczej w związku z koronawirusem obejmowała również 500 milionów dolarów dla CDC na zbudowanie „systemu nadzoru i gromadzenia danych”

Korea Południowa podaje szczegółowe informacje o miejscu pobytu pacjentów.
Południowokoreańscy żołnierze w odzieży ochronnej odkażają ulicę handlową w Seulu, Korea Południowa, 4 marca 2020 r. Reuters

Korea Południowa poszła o krok dalej niż inne kraje, śledząc telefony osób i tworząc publicznie dostępną mapę, aby umożliwić innym obywatelom sprawdzenie, czy mogli się skrzyżować z jakimikolwiek pacjentami z koronawirusem.

Dane śledzenia, które trafiają na mapę, nie ograniczają się do danych z telefonów komórkowych, zapisów kart kredytowych, a nawet wywiadów twarzą w twarz z pacjentami, są wykorzystywane do tworzenia mapy wstecznej miejsca, w którym byli.

Nie tylko mapa jest dostępna dla obywateli, ale rząd Korei Południowej używa jej do aktywnego wysyłania regionalnych wiadomości tekstowych ostrzegających osoby, które mogły mieć kontakt z osobą będącą nosicielem wirusa.

Podana lokalizacja może być bardzo dokładna. Washington Post poinformował o wysłaniu wiadomości, że zarażona osoba była na „Magic Coin Karaoke w Jayang-dong o północy 20 lutego”.

Jednak niektóre teksty podają więcej danych osobowych. Tekst zgłoszony przez The Guardian brzmiał: „Kobieta po sześćdziesiątce właśnie uzyskała wynik pozytywny. Kliknij link do miejsc, które odwiedzała przed hospitalizacją”.

Dyrektor Koreańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom, Jeong Eun-kyeong, przyznał, że strona narusza wolności obywatelskie, mówiąc: „Prawdą jest, że interesy publiczne są zwykle bardziej podkreślane niż prawa człowieka w przypadku chorób, które może zarażać innych ”.

Izrael uchwalił nowe prawa, aby szpiegować swoich obywateli

W ramach szerokiego zestawu nowych środków nadzoru zatwierdzonych przez premiera Benjamina Netanjahu 17 marca izraelska Agencja Bezpieczeństwa nie będzie już musiała uzyskiwać orzeczenia sądowego, aby śledzić telefony osób fizycznych. Nowe prawo przewiduje również, że wszystkie zebrane dane muszą zostać usunięte po 30 dniach.

Netanjahu opisał nowe środki bezpieczeństwa jako „inwazyjne” w przemówieniu do narodu.

„Zastosujemy środki, które wcześniej stosowaliśmy tylko przeciwko terrorystom. Niektóre z nich będą inwazyjne i naruszają prywatność osób, których to dotyczy. Musimy przyjąć nową rutynę” – powiedział Netanjahu.

Singapur ma aplikację, która może śledzić ludzi w promieniu 2 metrów od zakażonych pacjentów

Stara kobieta nosi maskę chirurgiczną, kupując kwiaty w przeddzień Chińskiego Nowego Roku w Singapurze, 24 stycznia 2020 r

Singapurska rządowa agencja technologiczna i Ministerstwo Zdrowia opracowały aplikację do śledzenia kontaktów o nazwie TraceTogether, która została uruchomiona 20 marca.

Według Straits Times, aplikacja służy do „identyfikacji osób, które były w bliskiej odległości – w promieniu 2 m przez co najmniej 30 minut – do pacjentów z koronawirusem przy użyciu bezprzewodowej technologii Bluetooth”.

„Żadne dane geolokalizacyjne ani inne dane osobowe nie są gromadzone” – powiedział TraceTogether w wideo wyjaśniającym.

Źródło: https://www.businessinsider.com/countries-tracking-citizens-phones-coronavirus-2020-3?r=DE&IR=T#singapore-has-an-app-which-can-trace-people-within-2-meters-of-infected-patients-5

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *